Blog

Phenotype x Intruz - collab inspirowany filmem "Pi"

Gdy dwie marki streetwearowe łączą siły, już na wejściu wiadomo, że efekt musi być mocny. Nie moglismy dać ciała i tyle. Kolekcja zaprojektowana współnie z Intruzem to coś więcej niż drop ciuchów z fajnymi wzorami. W naszej opinii to collab dla prawdziwych zajawkowiczów, hołd dla filmu „Pi” oraz nietypowa kolekcja pełna nawiązań do tej słynnej produkcji.

 

Kilka słów o Intruzie

Intruz od samego początku łączy wszystkie odłamy kultury miejskiej. Jest brandem, dla którego styl życia nie jest wyznaczany przez najnowsze trendy,  ale jest efektem współpracy ludzi pełnych pasji i zajawek, którzy sami go definiują. Historia Intruza zaczeła się od otwarcia sklepu z ciuchami pod tą właśnie nazwą. W ramach promocji sklepu Intruz organizował zawody deskorolkowe, koncerty i imprezy klubowe. Przełomowym okazał się 2005 rok – wtedy powstała pierwsza kolekcję Intruz Streetwear. Wysoka jakość ciuchów, najlepsze materiały i ciekawe nadruki (w większości wykonane metodą sitodruku) to Intruz Clothing w całej okazałości.

Dlaczego Pi?

PI to pierwsze litery nazw obu brandów – Phenotype & Intruz. Jednak przede wszystkim chodzi tu o tytuł amerykańskiego thrillera psychologicznego z 1998 roku, w reżyserii Darrena Aronofsky’ego. „Pi” to film specyficzny, nieco ciężki w odbiorze i dosyć mocno ryjący banię. Fabularna opowieść o balansującym na granicy szaleństwa matematyku to obraz osoby oderwanej od rzeczywistości, poszukującej sensu i granic poznania. Film zrealizowano w czerni i bieli, podobnie jak kolekcję Pheno x Intruz.

Ciuchy z dropu PI Tribute charakteryzują motywy graficzne odnoszące się do znaczących scen z produkcji Arronofsky’ego. Kolekcji towarzyszą też cytaty z filmu, szczególnie często przewija się jeden konkretny, wypowiedziany przez Maxa:

"When I was a little kid, my mother told me not to stare into the sun so once when I was six I did".

Dalszy ciąg brzmi tak: „The doctors didn't know if my eyes would ever heal. I was terrified, alone in that darkness. Slowly, daylight crept in through the bandages, and I could see. But something else had changed inside of me. That day I had my first headache.” Cytat doskonale podsumowuje postać Max’a, jako człowieka zamkniętego w sobie, nieco schizofrenicznego, żyjącego we własnym świecie i nie dopuszczającego nikogo do siebie.


Trochę o ciuchach.

Kolekcja Phenotype/Intruz jest limitowana – to osiem produktów, w tym 4 teesy, 3 bluzy i jedne spodnie. Na ubraniach nadrukowano sceny z filmu „Pi”, a wszystko utrzymano w tonacji black&white. Spodnie Cargo Jogger – czyli to z czego Pheno słynie – to model wyjątkowy. Joggery mają łącznie sześć kieszeni, a najbardziej charakterystyczne są te asymetryczne, umieszczone z przodu. Jeśli chodzi o bluzy – do wyboru są dwie czarne i jedna biała. Wszystkie wykonane z solidnej, grubej dzianiny drapanej, każda ma lekko wydłużony krój. Wyróżniają się sporymi nadrukami na plecach i minimalistycznymi napisami na froncie. Najwięcej w kolekcji Phenotype x Intruz Collab jest t-shirtów. Warianty są różne – z zadrukowanym przodem, minimalistycznym elementem na froncie lub dużym nadrukiem na plecach. Wszystkie teesy wykonano z wysokogatunkowej dzianiny i uzupełniono o kolaboracyjne wszywki. Za design ciuchów odpowiedzialnu jest Mr. Osom (Bartłomiej Walczuk) oraz Dou.Blend (Damian Denis). Klimatyczne zdjęcia najnowszego dropu to efekt sesji zrealizowanej przez fotografa Wojtka Rudzkiego, któremu pozował Mateusz Zych.

Phenotype x Intruz Black Newspaper Tee
Black Newspaper Tee
Phenotype x Intruz PI White Newspaper Tee
PI White Newspaper Tee
Phenotype x Intruz PI Black Classic Hoodie
PI Black Classic Hoodie


Premiera kolekcji odbyła się 1 grudnia w Intruz Space w Katowicach. Online collab dostępny jest na stronach zarówno Phenotype jak i Intruza od 3 grudnia.

Dajcie znać co sądzicie o połączeniu sił Intruza i Phenotype i jak Wam leży wspólna kolekcja.

Phenotype newsletter